
Poniżej publikujemy treść oświadczenia burmistrza Pawła Wybierały dotyczącego wniosku radnego D. Stachowiaka do projektu budżetu gminy Milicz na 2012 r.
Milicz, 19 stycznia 2012 r.
Oświadczenie
Grupa radnych (głównie Milickiej Wspólnoty Samorządowej i PO) pod wodzą radnego Damiana Stachowiaka wzięła się za „ratowanie" budżetu gminy Milicz. Nie zauważyli, że drugi rok z rzędu przedkładam projekt budżetu z deficytem dwukrotnie niższym niż 3 lata temu, a za to z dwa razy większymi nakładami na inwestycje. Trzeba ciąć! A jaki będzie efekt?
Drastyczne pomniejszenie nakładów na rekultywację składowiska odpadów w Stawcu, czyli w rzeczywistości brak realizacji tego zadania i konieczność zwrotu 1 mln zł dotacji z NFOŚiGW, a w przyszłości ogromne kary nałożone na gminę. Wycięcie z budżetu zadania zmierzającego do zapewnienia dostęp do Internetu na obszarze całej gminy – a pieniądze na ten cel miały pochodzić w 85 proc. (z 650 tys. zł) z PO Ryby, więc z unijnej dotacji. Ograniczenie z 300 tys. zł do 100 tys. zł wydatków na budowę infrastruktury sportowej przy najmniejszych gminnych szkołach (planowano co roku po 300 tys. w Nowym Zamku, Dunkowej, Czatkowicach oraz we Wróblincu). Brak możliwości zakupu odpowiedniej ilości wyposażenia dla gminnego magazynu przeciwpowodziowego. Zmniejszenie możliwości zaciągania kredytu obrotowego z 5 mln zł do 2 mln zł to wprost zagrożenie płynności finansów gminy, a więc powrót do czasów – nie tak przecież odległych – gdy gmina nie płaciła w terminach faktur, rok budżetowy kończyliśmy z długami, a do szkół z groźbami odłączenia dobijała się firma telekomunikacyjna. Obcięcie wydatków na promocję gminy do niespotykanej wielkości 20 tys. zł (wydatki przykładowych innych samorządów: Gmina Krotoszyn – 400 tys., Trzebnica – 300 tys., Żmigród – 295 tys., Powiat Milicki – 250 tys.) oznacza w rzeczywistości zaprzestanie tej działalności w roku, w którym 60 km stąd obywać się będzie największa impreza sportowa w historii Polski. Ponadto wydatki na promocję to nie tylko targi, foldery, czy portal internetowy; po wprowadzeniu w życie cięć p. Stachowiaka nie będzie środków na np. Izbę Regionalną. Obniżenie wydatków budżetu w rozdziale 75095 to zaprzestanie dofinansowywania drobnych wydarzeń, zakupów, czy remontów, które są realizowane w ciągu roku, a których wcześniej nie planowano. Beneficjentami do tej pory byli np. działkowcy, organizacje sportowe i charytatywne, parafie, sołectwa itp. W tym roku, zgodnie z harmonogramem, zakończyć się ma budowa krytej pływalni przy SP2 w Miliczu. Roboty wciąż trwają i trudno wyliczyć wszystkie koszty rozruchu i utrzymania tego obiektu, dlatego środki miały pochodzić z rezerwy budżetowej, którą radni proponują ściąć z 650 tys. do 80 tys. zł. To kilkukrotnie mniej, niż na ten cel potrzeba, a to przecież nie wszystko. Jak w ogóle można sobie przy takiej wielkości rezerwy wyobrazić bezpieczeństwo finansowe gminy z 77-milionowym budżetem? Modernizacja Urzędu Miejskiego ma służyć poprawie obsługi mieszkańców, którzy dziś tak naprawdę nie mają w urzędzie zwykłej poczekalni i muszą czekać na korytarzach, przed drzwiami do urzędników, ale i na to ma zabraknąć pieniędzy.
Czemu to wszystko służy? Chciałoby się wołać o opamiętanie, ale z zachowania tej grupy radnych wywnioskować można, że wszystko już dawno dokładnie przemyśleli (przynajmniej niektórzy z nich) i robią to z pełną premedytacją i świadomością, że proponowane przez nich cięcia uderzą przede wszystkim w mieszkańców. No ale to tylko przy okazji, bo przecież pokażemy Wybierale... Na nic więc protesty sołtysów, sportowców, przedsiębiorców.
Mimo wszystko mam nadzieję, że radni, którzy nie przedkładają chęci dokopania burmistrzowi nad interes mieszkańców, stanowią większość. W innym wypadku przez kolejny rok na każdą skierowaną do gminy prośbę o wsparcie, zmuszony będę odpowiadać: „Z powody decyzji radnych o cięciach wydatków gminy Milicz z przykrością musze odmówić..."
Na koniec tylko w jednym zdaniu chciałbym odnieść się do Stanowiska Milickiej Wspólnoty Samorządowej z 13 stycznia, opublikowanego w ostatnim numerze Głosu Milicza: W proponowanym przez mnie budżecie deficyt wynosi niecałe 6,6 proc.; gdy w 2007 r. burmistrzem Gminy Milicz był obecny lider tego środowiska – p. Damian Stachowiak – zakładał on deficyt w wysokości... 8,30 proc.
Z poważaniem
Paweł Wybierała
Burmistrz Gminy Milicz




























