Powiat organizuje imprezę za kilkaset tysięcy zł, ale zabrakło pieniędzy na darmowe zabawki dla dzieci – winny temu jest burmistrz! Dzięki Bogu, że nie zabrakło na darmowe jedzenie i picie dla VIP-ów, bo dopiero byłby skandal (oczywiście z winy burmistrza). Szczęcie też, że dopisała pogoda, no ale to bez wątpienia wyłącznie zasługa Starostwa i burmistrz nie był w stanie tu nic popsuć, choć na pewno próbował.
Kierownik Duszyński oficjalnie ogłasza, że Starostwo łamało prawo i znów zamierzało to zrobić, tylko burmistrz złośliwie zastosował się do ustawy. A przecież do wyłącznej kompetencji starosty należy decyzja kiedy i w jakim zakresie stosować prawo, a kiedy nie ma takiej potrzeby i można nie zawracać sobie głowy jakimiś głupimi paragrafami.
Mówiąc już jednak poważnie.
Starosta Piotr Lech i kierownik Dariusz Duszyński od początku doskonale zdawali sobie sprawę, że nie ma możliwości uzyskania pozwolenia na sprzedaż alkoholu na boisku szkolnym. Dlatego, co przyznał p. Duszyński, w zeszłym roku sprzedawano piwo niezgodnie z wydaną decyzją i próbowano to samo zrobić w tym roku, ale z wyprzedzeniem interweniowała dyrekcja Szkoły Leśnej oraz policja. Organizatorzy przestraszyli się i próbowali wymusić na burmistrzu, żeby to on złamał prawo, bo przecież jeżeli byli tak bardzo przekonani do swoich racji, to trzeba było piwo sprzedawać.
A gdyby coś podobnego próbował robić np. jakiś milicki restaurator? Po prostu straciłby na dwa lata koncesję, trafiłby do sądy i w efekcie musiałby zamknąć interes. Panowie Lech i Duszyński natomiast stawiają się ponad prawem. Uważają, że ich ono nie dotyczy, albo dotyczy tylko wtedy, kiedy im jest wygodnie. Mam nadzieję, że inne sprawy prowadzone przez Starostwo nie są prowadzone w ten sam sposób, chociaż akurat w przypadku p. starosty prokuratura w jednej sprawie już się jasno wypowiedziała, stawiając mu zarzuty, a niedługo stanowisko zajmie też sąd.
Wracając do Święta Karpia – jeżeli podczas kolejnych edycji ma być sprzedawany alkohol, nie ma innego wyjścia niż zmiana lokalizacji (choćby na pl. Korfantego), bo za rok znów ktoś będzie udawał niezorientowanego (co w przypadku p. Duszyńskiego – byłego członka Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i byłego redaktora gminnej gazetki profilaktycznej – jest szczególnie zabawne).
Pozdrawiam
Paweł Wybierała
burmistrz gminy Milicz





























