milicz.pl - Portal Gminy Milicz - Urząd Miejski w Miliczu

Wola mieszkańców

Jeżeli wójt realizuje inwestycje, których chcą mieszkańcy, to będą oni chętnie włączać się w zarządzanie gminą. Jednak brak otwartości władz lokalnych powoduje, że partycypacja jest słaba.

W Warszawie odbyła się pierwsza, organizowana w ramach projektu „Decydujmy razem”, konferencja służąca promocji idei partycypacji publicznej jako mechanizmu wspierającego zarządzanie na poziomie lokalnym. Przedstawione zostały m.in. polskie, europejskie i światowe przykłady zastosowania partycypacji.

- Ważna jest wiarygodność, żeby realizować to, co ludzie chcą, to, co wyniknie z konsultacji – podkreśla Robert Choma, prezydent Przemyśla. Jego zdaniem w radach osiedlowych zaangażowane powinny być „odpowiednie osoby”, a władze miast muszą odbywać spotkania z mieszkańcami regularnie, nie tylko przed wyborami.

Marcin Stopa, sekretarz Rzeszowa wskazywał trzy niezbędne warunki, dzięki którym mieszkańcy będą chcieli uczestniczyć w konsultacjach z władzami gminy. – Ważne jest ustalenie dogodnego dla mieszkańców terminu konsultacji – nie może to być sobota, bo wtedy mają inne zajęcia, nie powinny to być też godziny pracy, należy też odpowiednio powiadomić o spotkaniu i precyzyjnie określić temat – mówi.

- Sukcesem będzie włączenie partycypacji do systemu prawnego – uważa Marceli Niezgoda, wiceminister rozwoju regionalnego. Przypomniał, że budowa partnerskich relacji z obywatelami wpływa na przejrzystość działań podejmowanych przez samorządy, obniża ich koszty, a przede wszystkim podnosi poziom odpowiedzialności mieszkańców za rozwój lokalny.

Jakub Wygnański z Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” podkreślał, że skłonność do współdecydowania jest w naszym społeczeństwie niewielka. Jego zdaniem 20 lat temu - kiedy była reforma i głęboka decentralizacja kraju – obywatele zostali odsunięci od decydowania.

- W demokracji partycypacyjnej pierwszy krok należy do państwa i władzy, które powinno zostawić obywatelom przestrzeń – mówił.

Wygnański zwrócił uwagę, że badania opinii publicznej nie są partycypacją. – Partycypacja jest zaproszeniem, wysłuchaniem i odpowiedzią – zaznaczał.

Dr hab. Wojciech Łukowski z Uniwersytetu Warszawskiego zauważa, że w myśleniu wielu obywateli rozwój lokalny sprowadza się do infrastruktury, dróg, przebudowy placów itp. Podkreślił też, że partycypacja pojawia się w dwóch sytuacjach – kiedy słabsi nie mają głosu, bo nie wiedzą, że mają interesy oraz wtedy, gdy pojawia się konflikt interesów – żeby je pogodzić.

Konferencja „Decydujmy razem. Udział społeczności lokalnych w podejmowaniu decyzji publicznych” była transmitowana online.

"Decydujmy razem" to pilotażowy projekt budowania i testowania mechanizmów partycypacji w 108 gminach i powiatach z terenu całej Polski. Jego głównym celem jest upowszechnienie sprawdzonych modeli partycypacji powstałych w Polsce i za granicą, dostarczenie społecznościom i władzom lokalnym narzędzi monitorowania i oceny stanu partycypacji oraz opracowanie i przygotowanie do wdrożenia ogólnokrajowego systemu wspierania partycypacji.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Departament Zarządzania Europejskim Funduszem Społecznym, pełni rolę lidera projektu i zarządza przepływami finansowymi i monitoruje stopień osiągania celów projektu. Partnerami projektu są Instytut Spraw Publicznych, Fundacja Partnerstwo dla Środowiska, Stowarzyszenie CAL, Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej, Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych oraz Fundacja "Fundusz Współpracy".

Kkż/

wola_mieszkancow

 

 
milicz.pl